Stolarczyk: Spokojnie możemy myśleć o przyszłości

W piątek Biała Gwiazda zmierzy się w meczu 34. kolejki Lotto Ekstraklasy w Zabrzu z Górnikiem. Dwa dni przed tym starciem z dziennikarzami spotkał się trener Maciej Stolarczyk, który nie mówił tylko o zbliżającym się pojedynku.

– Do pełnego treningu z pierwszą drużyną wrócił jedynie Kamil Wojtkowski, a pauzę za czerwoną kartkę zakończył Łukasz Burliga. W Zabrzu ponownie nie będę mógł skorzystać z Kuby Błaszczykowskiego, Michała Buchalika, Marcina Wasilewskiego, Maćka Sadloka, Vullneta Bashy, Kuby Bartosza i Mateja Palčičia – podsumował stan kadry przed meczem Stolarczyk.

– Na samym początku trener odniósł się do ostatnich wydarzeń pozaboiskowych. „Od ostatniego meczu trochę się wydarzyło. Przedłużyłem z klubem kontrakt, z czego bardzo się cieszę. Daje nam to spokojną możliwość budowania drużyny na kolejny sezon – podkreślił szkoleniowiec Wisły.

Przy okazji przedłużania umowy trwały  również  rozmowy dotyczące kształtu zespołu w nowym sezonie. Jak twierdzi sam szkoleniowiec, już niedługo wszystko będzie jasne.

– Mam nadzieję, że w najbliższych tygodniach wyjaśnią się wszystkie sprawy dotyczące pionu sportowego w naszym klubie. O tym rozmawialiśmy ostatnio z zarządem. Na pewno jestem zadowolony, że będziemy mieli drużynę rezerw, której jestem sporym zwolennikie – opowiada 47-latek.

Przerwać serię

Zabrzanie wygrali wszystkie mecze rundy finałowej i na pewno będą trudnym przeciwnikiem. – Górnik gra ostatnio bardzo dobrze i przede wszystkim u siebie jest naprawdę mocny. My jedziemy do Zabrza zagrać swoją piłkę i mam nadzieję, że będzie to ciekawe widowisko dla wszystkich kibiców – stwierdził trener.

– Zabrzanie mają swoje argumenty, grają naprawdę otwartą ofensywną piłkę. Pokazali to szczególnie przy okazji poniedziałkowego meczu z Zagłębiem Sosnowiec, wygranym przez nich 4:0 – dodaje Maciej Stolarczyk.

Są gotowi

Kwiecień był dla wszystkich zawodników Lotto Ekstraklasy bardzo intensywny. W ciągu jednego miesiąca każdy z zespołów rozegrał w lidze sześć spotkań, z czego połowę w ostatnim tygodniu.

– Zarówno dla młodszych, jak i starszych zawodników ostatni okres był bardzo intensywny. Grabowski i Hoyo-Kowalski grali częściej w zespole juniorów, ale po takim ekstraklasowym przetarciu są w pełni gotowi do gry – zapewnia Stolar.

– Nie inaczej jest z Pawłem Brożkiem, który co prawda nie przepracował w pełni okresu przygotowawczego, ale w ostatnich meczach pokazał swoje doświadczenie i w piątek również będzie w pełni sił – zakończył trzykrotny opiekun Białej Gwiazdy.

źródło: wisla.krakow.pl/fot.Przemysław Marczewski