Kraków. Nieuczciwi pracownicy jednej ze stacji benzynowych przywłaszczyli znaczną sumę pieniędzy

4 lipca br. krakowscy policjanci zatrzymali dwóch pracowników jednej ze stacji benzynowych mieszczącej się na terenie Krakowa. 21-letni ekspedient i jego 40-letnia koleżanka postanowili przywłaszczyć pieniądze, które pozostawił w toalecie jeden z klientów stacji. Czarna saszetka pozostawiona na stacji zawierała znaczną ilość gotówki w obcej walucie (równowartość około 24 tys. złotych). W przestępczy proceder zamieszany był również 19-latek, który zabrał pieniądze ze stacji i pomógł w ich ukryciu. Analiza monitoringu oraz sprawne działania policjantów z Komisariatu Policji IV w Krakowie przyczyniły się do zatrzymania nieuczciwej trójki i postawienia im zarzutów. 

3 lipca br. około godz. 22.00 na jedną z krakowskich stacji benzynowych przyjechał obywatel Ukrainy. 59-latek skorzystał z toalety i opuszczając pomieszczenie nie zauważył, że na półce pozostała jego saszetka z portfelem i dokumentami. Po około dwudziestu minutach z tej samej ubikacji skorzystał kierowca taksówki, który zauważył leżącą nad toaletą czarną, skórzaną torebkę. Mężczyzna zabrał pozostawioną saszetkę  i przekazał ją kasjerowi. W obecności taksówkarza sprzedawca sprawdził zawartość torebki, wyciągnął z niej portfel, a następnie sięgnął po znajdującą się w nim jedną z kart i odczytał dane osobowe jej posiadacza. Ekspedient zauważył, że dokumenty znajdujące się w portfelu należą do obywatela Ukrainy, po czym wyraził przekonanie, że mężczyzna ten zapewne zorientuje się i wróci po swoją zgubę. Odłożył więc saszetkę na półkę pod ladą.

Gdy nikogo nie było w pobliżu, 21-letni kasjer ponownie zajrzał do czarnej torebki, aby dokładnie sprawdzić jej zawartość. Wtedy zobaczył, że znajduje się tam znaczna suma gotówki w obcej walucie. Sprzedawca zabrał saszetkę na zaplecze i wspólnie z koleżanką przeliczyli dolary i euro, których równowartość wyniosła ok. 24 tysięcy złotych. 21-latek i jego 40-letnia koleżanka zachęceni perspektywą szybkiego wzbogacenia się, postanowili przywłaszczyć znalezione pieniądze. Młody mężczyzna schował pieniądze do kieszeni, a saszetkę odłożył z powrotem na półkę. Następnie zadzwonił do swojego znajomego z prośbą, aby przyjechał na stację odebrać od niego ważną przesyłkę. Kiedy mężczyzna dotarł na miejsce, ekspedient wręczył mu gotówkę i poprosił o jej przechowanie. 19-latek zgodził się spełnić prośbę i odjechał z pieniędzmi.

Około godziny 23.30 na stację powrócił właściciel saszetki. Najpierw sprawdził, czy saszetka nie została w toalecie, a kiedy jej tam nie znalazł, zapytał kasjera, czy ktoś nie zwrócił jego zguby. Wtedy pracownik oddał mężczyźnie saszetkę.  Na pytanie obcokrajowca o gotówkę, 21-latek zasugerował, że mógł ją ukraść inny klient stacji. Wówczas pokrzywdzony powiadomił o zdarzeniu policję.

Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z Komisariatu Policji IV w Krakowie. Policjanci ustalili okoliczności zdarzenia, a na podstawie analizy monitoringu, wytypowali sprawców kradzieży, którymi okazali się pracownicy stacji benzynowej. 21-latek oraz jego wspólniczka przyznali się do popełnienia przestępstwa. W wyniku dalszych ustaleń mundurowi ustalili, że w sprawę zamieszany był również znajomy sprzedawcy. To właśnie u 19-latka funkcjonariusze znaleźli przywłaszczone pieniądze.

Wszystkie osoby odpowiedzialne za zabranie i przechowywanie pieniędzy zostały zatrzymane. Pracownicy stacji benzynowej usłyszeli zarzuty przywłaszczenia pieniędzy. Natomiast 19-latek odpowie za pomoc w ukryciu pieniędzy, za co grozi do 5 lat więzienia.