Polscy siatkarze sensacyjnie pokonali Brazylię w pierwszym meczu Final Six

Wielu kibiców nie spodziewało się takiego wyniku w meczu Polaków z wielką Brazylią, grającą w Chicago w najsilniejszym składzie. Nasi siatkarze po dwu i pół godzinnym horrorze pokazali jednak swoją klasę i pokonali w pięciu setach rywali z Ameryki Południowej. 

Odbywający się w USA finał siatkarskiej Ligi Narodów 2019 był troszkę “niechciany” przez trenera Vitala Heynena i dlatego też zabrał ze sobą eksperymentalny skład. Młodzi Polacy dali jednak radę i już w pierwszym secie pokazali, że mogą pokusić się o niespodziankę. Wynik 25 do 23 rozpalił oczekiwania kibiców, którzy postanowili trzymać kciuki na miejscu, w polskim Chicago, ale również przed telewizorami.

Kolejna odsłona to od początku wyrównana walka, jednak tym razem lepsza okazała się Brazylia (23:25). Warty zapamiętania będzie trzeci set. Polacy przegrywali już 15 do 11, kiedy za sprawą charakterystycznego zachowania naszego trenera otrzymaliśmy stratę punktu. Po przerwie technicznej ta sytuacja pomogła, siatkarze wzięli się do pracy i rozniesli rywali w końcówce zdobywając na swoje konto drugą partię w tym meczu z wynikiem 25:21.

Co ciekawe taki sam rezultat widniał na tablicy wyników po czwartym secie, w którym to od początku Brazylijczycy dominowali, już na pierwszą przerwę techniczną schodząc z prowadzeniem 8:3. Później Polacy poprawili swoją grę, ale nie udało się dogonić rywali. Jednak ostatnia odsłona tego niezwykle zaciętego spotkania była już pod dyktando podopiecznych trenera Heynena, którzy od poczatku pokazali, iż w nocy ze środy na czwartek byli lepszym zespołem i zakończyli spotkanie wygrywając 15:9.

Polacy tym samym zrobili pierwszy krok w kierunku półfinału i wejścia do najlepszej czwórki Ligi Narodów 2019. Pokonali zdecydowanego faworyta Final Six i już w nocy z czwartku na piątek moga zapewnić sobie awans. Warunek jest jeden – pokonać reprezentację Iranu.

Brazylia – Polska 2:3 (23:25, 25:23, 21:25, 25:21, 9:15)

Brazylia: Wallace 21, Lucarelli 18, Leal 14, flavio 11, Lucas 7, Bruno Rezende 3, Thales (l) oraz Isac Santos 5, Fernando 1, Douglas 1, Eder, Mauricio, Alan, Maique (l)
Polska: Bednorz 18, Kłos 15, Kwolek 12, Huber 11, Kaczmarek 10, Komenda 1, Popiwczak (l) oraz Muzaj 14, Janusz 1, Łukasik 1