Nie mógł się powstrzymać od prowadzenia samochodu mimo zakazu. Dlatego mieszkaniec Olkusza chciał wykiwać miejscowych policjantów. Nie udało mu się.

Przyjechał „na dozór” mimo zakazu prowadzenia

Nie mógł się powstrzymać od prowadzenia samochodu mimo zakazu. Dlatego mieszkaniec Olkusza chciał wykiwać miejscowych policjantów. Nie udało mu się.

Do niecodziennego zdarzenia doszło w niedzielę 24 maja w Olkuszu. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego, którzy pełnili w tym czasie służbę, zauważyli kierowcę citroena, który prowadził swój pojazd. Mundurowi od razu skojarzyli, że  kilka tygodni wcześniej interweniowali wobec tego właśnie kierowcy. Wówczas mężczyzna jechał citroenem i  przekroczył dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym i nie miał w ogóle uprawnień  do kierowania pojazdem.

– Kierowca citroena zatrzymał się na parkingu przy sklepie. Wysiadł z samochodu i pieszo przeszedł kilkaset metrów… do komendy. 27-latek był bowiem objęty policyjnym dozorem i miał obowiązek zgłaszania się do jednostki policji- relacjonują małopolscy stróże prawa.

Najwidoczniej mężczyzna myślał, że wykaże się sprytem, jednak kiedy wrócił do swojego samochodu, na parkingu  czekali na niego policjanci, którzy zbadali stan trzeźwości i sprawdzili go w policyjnym systemie.

– Okazało się, że 27-latek  nie tylko nie ma uprawnień, ale posiada  sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, który obowiązuje do 22 kwietnia 2021 roku – czytamy w komunikacie Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Mieszkańcowi gminy Olkusz za niezastosowanie się do decyzji sądu o zakazie prowadzenia  pojazdów, grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Zobacz także