Na jednym z olkuskich osiedli policjanci zapobiegli tragedii, do której mogło dojść gdyby nie ich czujność i spostrzegawczość. Mundurowi zatrzymali kobietę i mężczyznę, u których w mieszkaniu znaleziono znaczną ilość narkotyków oraz pistolet gazowy z amunicją. Przy czym, zatrzymana kobieta miała pod opieką trójkę swoich małych dzieci.

Matka trójki dzieci miała narkotyki i broń

Na jednym z olkuskich osiedli policjanci zapobiegli tragedii, do której mogło dojść gdyby nie ich czujność i spostrzegawczość. Mundurowi zatrzymali kobietę i mężczyznę, u których w mieszkaniu znaleziono znaczną ilość narkotyków oraz pistolet gazowy z amunicją. Przy czym, zatrzymana kobieta miała pod opieką trójkę swoich małych dzieci.

W piątek dyżurny olkuskiej  komendy,  otrzymał od kuratora sądowego zgłoszenie o tym, że asystent rodziny z ośrodka pomocy społecznej nie może wejść do mieszkania  podopiecznej w którym znajdują się małe dzieci.

– Zaniepokojona asystentka spróbowała skontaktować się z kobietą telefonicznie. Telefon odebrał syn i powiedział, że nie może dobudzić mamy. W trosce o bezpieczeństwo domowników dyżurny natychmiast wysłał tam patrol policji – relacjonują małopolscy policjanci.

Na miejscu funkcjonariusze Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego, zastali 22 -letnią kobietę i 21-letniego mężczyznę. W mieszkaniu przebywały dzieci w wieku : 4 lat, 2  lat i 14 miesięcy.

– Matka dzieci, która otworzyła drzwi  tłumaczyła, że zasnęła i nie słyszała pukania. W mieszkaniu spał również partner kobiety, który także rzekomo nie słyszał pukania. W trakcie interwencji uwagę policjantów przykuła nieznaczna ilość białego  proszku rozsypanego na komodzie. Funkcjonariusze  podejrzewali, że mogą to być narkotyki. Nie pomylili się. Podczas przeszukania w mieszkaniu znaleziono środki odurzające (wstępna analiza wykazała, że było tam ponad 34 gramów marihuany, ponad 23 gramów amfetaminy i 47 sztuki tabletek extasy). Ponadto 21-latek posiadał pistolet gazowy wraz z amunicją. – opisują stróże prawa.

Para została zatrzymana.

Mężczyzna usłyszał  już  zarzut posiadania znacznej ilości  narkotyków, za co grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.  Para może usłyszeć także inne zarzuty –  sprawa jest rozwojowa. Dzieci przekazano tymczasowo pod opiekę babci.