Alina

Nie oceniaj książki po okładce. Alina Roszczyńska – niezwykły agent ubezpieczeniowy

W każdej dziedzinie życia możemy znaleźć perełkę. Jednak w tym wypadku należy mówić o prawdziwej perle. Doświadczona, przebojowa, empatyczna i zawsze profesjonalna. Taka jest Alina Roszczyńska – agent ubezpieczeniowy z powołania i pasji. Kilkuletnia znajomość z nią nauczyła mnie, by nie oceniać książki po okładce i że nigdy nie jest zbyt wcześnie, by opracować plan B na przyszłość.

Bardzo polecam lekturę krótkiej rozmowy, jaką miałem okazję przeprowadzić z tą wyjątkową osobą.

– Dlaczego zostałaś agentem i jakie było Twoje wcześniejsze doświadczenie z ubezpieczycielami?

– Zawód agenta ubezpieczeniowego nigdy nie był moim marzeniem. Zasadniczo uważałam, że nie mogłabym pracować jako “domokrążca”. To zaskakujące, jak często oceniamy innych w oparciu o stereotypy i błędne wyobrażenia. Kilka lat temu podjęłam decyzję o zmianie zawodu. Jako osoba wciąż poszukująca swojego miejsca pod słońcem zaczepiłam się na chwilę w ubezpieczeniach. Jak do wszystkiego, co robię w życiu, również do tego krótkiego epizodu podeszłam z sercem. Poznałam świetnych profesjonalistów, osoby z ogromnym doświadczeniem oraz wiedzą z zakresu prawa i finansów. Przekonałam się, że praca w ubezpieczeniach to coś więcej niż beznamiętne, hurtowe wciskanie umów anonimowym klientom. Najlepsi mentorzy nauczyli mnie, jak dostrzec w petencie człowieka i dzięki jakim instrumentom naprawdę można mu pomóc.

Jestem ekonomistką i finansistką, więc wypłacane moim klientom w trudnych sytuacjach rekompensaty potrafię liczyć i liczę z korzyścią dla nich (śmiech). Pomaganie innym to moja pasja. Etyczne podejście do pracy agenta ubezpieczeniowego spełniło moje oczekiwania dotyczące robienia rzeczy pożytecznych. Praca, która miała być życiowym przerywnikiem, stała się swego rodzaju misją. Wspieram przedsiębiorców, osoby samotne i rodziny. Wspieram każdego, kto umówi się ze mną na „kawę”, usiądzie i porozmawia. Tworzę plany finansowe dla klientów, a potem dostarczam zamówione przez nich pieniądze w momencie, gdy najbardziej ich potrzebują.

– Na co zwrócić uwagę przy wyborze ubezpieczyciela?

Podobnie, jak w każdym innym zawodzie, pracę doradcy ubezpieczeniowego wykonują “ludzie” i “ludziska”. Nie wolno ich wszystkich wkładać do jednego worka. Nie warto oceniać książki po okładce. Zastanówmy się, co jest istotniejsze: dobry agent czy firma, w której ubezpiecza? Bardzo ważny jest partner, z jakim agent współpracuje. Transparentność i wypłacalność towarzystwa ubezpieczeniowego jest kluczowa, jednak to agent odgrywa najważniejszą rolę.

– Dlaczego?

Mówiąc najprościej, to agent pomaga Ci uzyskać wypłatę pieniędzy. To on spersonalizował Twoją polisę i powinien był skorelować ją z Twoimi indywidualnymi potrzebami, przewidując wszelkie możliwe scenariusze, jakie pisze życie. To on powinien był zaproponować wysokość składki uwzględniającą Twoje potrzeby i sytuację finansową.

Podobnie, jak szukamy najlepszego lekarza, by leczyć siebie i najbliższych, powinniśmy poważnie zastanowić się nad tym, komu powierzamy własne finanse. Firma ubezpieczeniowa jest lekarstwem, którym się leczysz, natomiast agent opracowuje plan leczenia i ustala dozę preparatu. Można nabyć najlepszy lek, jednak bez rzetelnej konsultacji lekarskiej i odpowiedniego dawkowania leczenie nie będzie przebiegać prawidłowo. Podobnie jest z ubezpieczeniem.

– Dlaczego ZUS lub “jakieś” ubezpieczenie w firmie nie wystarczą?

Prywatnie posiadam kilka polis ubezpieczeniowych. I nie są to “jakieś polisy”, a indywidualnie dobrane rozwiązania w wiarygodnych towarzystwach ubezpieczeniowych. ZUS oferuje minimalny zakres ubezpieczenia. Każdy, kto miał do czynienia z publiczną opieką zdrowotną, wie, jak długi może być czas oczekiwania na zabiegi czy leczenie specjalistyczne. Niestety, najczęściej chory nie dysponuje tak dużym zapasem czasu i wymaga błyskawicznego leczenia. Nie wspominając o okolicznościach związanych z wariantem najgorszym – śmiercią. W przypadku, gdy nie posiadamy gigantycznych oszczędności czy pokaźnej nieruchomości, pozostawiamy najbliższych z naszymi zobowiązaniami, kredytami, a nawet taką „drobnostką” jak opłacenie pochówku.

Warto o tym pomyśleć już teraz. Dobre towarzystwa ubezpieczeniowe zawierają umowy i sprawują opiekę nad ludźmi względnie zdrowymi, by dzięki temu w razie potrzeby naprawdę udzielić im pomocy. Z kolei polisa grupowa, podobnie jak odpowiedzialność zbiorowa, wszystkich chroni i nikomu do końca nie służy. Ubezpieczenie powinno być spersonalizowane i dobrane do potrzeb i możliwości danego klienta. Tylko wówczas mamy pewność, że naprawdę zadziała, a towarzystwo nie będzie miało możliwości “wywinięcia się” ze zobowiązań. Wnikliwa lektura OWU (Ogólne Warunki Ubezpieczenia) i profesjonalna konsultacja z doświadczonym agentem są w tym wypadku niezbędne.

– Czy warto i można ubezpieczać się w obecnej sytuacji? Czy ubezpieczasz od koronawirusa?

Doba pandemii to czas najlepszej weryfikacji ubezpieczycieli i polis. Z chwilą ogłoszenia pandemii wysłałam do wszystkich moich klientów pisma, uspokajając ich, że polisy zawarte przez nich w 100% działają i są wypłacalne. Obecny czas pokazał, jak ważne jest dobre ubezpieczenie. Wiele osób dopiero teraz zauważyło, że życie ludzkie jest kruche, a problemy zdrowotne to tak naprawdę tylko kwestia czasu. Korzystajmy więc z naszej przezorności. Zapraszam do rozmowy. Od niej wszystko się zaczyna…

Z Aliną Roszczyńską rozmawiał Dawid Łasut

Kontakt:

Alina Roszczyńska – agent ubezpieczeniowy, coach, trener przywództwa