Bochnia. Ludzkie szczątki pod poziomem płyty bocheńskiego Rynku. Czy należały one do spalonych na stosie kobiet?

Zaledwie metr pod poziomem płyty Rynku w Bochni archeolodzy znaleźli trzy ludzkie szkielety. Szczątki zostały zabrane do analizy antropologicznej.

Odnalezione na bocheńskim Rynki szczątki zostały przetransportowane do laboratorium w Krakowie, to właśnie tam zostanie przeprowadzona analiza antropologiczna szkieletów. Dzięki szczegółowemu badaniu poznamy między innymi wiek, dokładny wzrost oraz płeć osób, których szczątki zostały wykopane. Jeśli na kościach będzie widoczna przyczyna śmierci, to również antropolodzy będą mogli ją precyzyjnie określić. Wyniki badań będą znane dopiero za kilka tygodni.

Według wielu przesłanek, znalezione szczątki mogły należeć do kobiet, które zostały spalone na stosie. Ze źródeł historycznych wynika, że w 1679 roku na bocheńskim Rynku stracono trzy kobiety, które zostały oskarżone o używanie czarów. Były to Regina Wierzbicka z Prandocina, Maryna Mazurkowa i Borucina z Niedar nad Wisłą. Mazurkowa i Borucina były nauczycielkami Wierzbickiej. Historię tych i wielu innych kobiet, posądzanych o czary opisała Anetta Stachoń w artykule „Wspólniczki Diabła. Czarownice z Bochni, Wiśnicza, Uścia Solnego i okolicznych wsi” („Rocznik Bocheński” 1995). Należy jednak pamiętać o tym, że z przekazów wiadomo również, że na bocheńskim Rynku w XVI i XVII wieku spalono w sumie trzynaście kobiet posądzonych o czary. Dlatego wszelkie wątpliwości rozwieje analiza antropologiczna.

O dalszych losach szczątków zadecydują konserwator zabytków oraz kierownik badań archeologicznych.

fot. Mirosław Cisak