Ryglice. Wataha psów zagryzła daniele

Jedenaście odchowanych danieli zostało zagryzionych na terenie Ryglic. Cztery psy wdarły się na teren prywatnej hodowli i zaatakowały mieszkające tam zwierzęta. Straty oszacowano na kilkanaście tysięcy złotych.

Jest to kolejny przypadek na terenie gminy gdzie dzikie psy zagryzły zwierzęta z prywatnej hodowli. Kilka tygodni temu jeden z mieszkańców Zalasowej stracił całe stado danieli. Straty oszacował na około 20 tysięcy złotych. Zanim doszło do tego zdarzenia, Grzegorz Onak z Zalasowej zgłaszał odpowiednim służbą, że dzikie psy włamują się na teren gospodarstwa i atakują jego daniele, ale nikt z tym niczego nie zrobił.

Dzięki pomocy sąsiadów, właścicielom poszkodowanej hodowli z Ryglic udało się zamknąć watahę na prywatnym terenie . Jednak akcja odławiania zwierząt trwała kilka godzin. Po nieudanych próbach kontaktu z jednostkami, które mogłyby przyjechać po zwierzęta, załoga tarnowskiego azylu pojawiła się na miejscu zdarzenia i z pomocą ochotników złapała 3 z 4 psów. Jedno zwierzę uciekło.(Tarnowska.tv)