Strzelanina w Warszawie. Jeden mężczyzna nie żyje, drugi ma poderżnięte gardło

Do wstrząsających wydarzeń doszło w piątek, 7 maja w okolicy skrzyżowania ul. Bora-Komorowskiego z ul. Umińskiego. W okolicy pralni na Gocławiu doszło do ataku nożownika. Do akcji wkroczyli antyterroryści. Jak ustalił reporter Polsat News, jedna osoba nie żyje, a druga ma poderżnięte gardło.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że doszło do bójki i strzelaniny.

Świadkowie twierdzą, że na rogu ulicy Bora Komorowskiego z pralni wyszedł ranny mężczyzna. Miał głęboką ranę na brzuchu i poderżnięte gardło.

Według nieoficjalnych doniesień jedna osoba nie żyje. Mundurowi nie komentują tych informacji.

“Mogę tylko potwierdzić, że do zdarzenia doszło w jednym z lokali usługowych przy ul. Bora Komorowskiego na Gocławiu. Funkcjonariusze zostali wezwani na interwencję w związku z udzieleniem pomocy mężczyźnie. Lokal był zamknięty, więc weszli do środka z pomocą strażaków. Na miejscu zastali mężczyznę z niebezpiecznym narzędziem w ręku. Nie reagował na polecenia funkcjonariuszy i zaatakował jednego z nich. Policjant oddał strzały. Ranny napastnik został przewieziony do szpitala”- powiedział Onetowi Rafał Retmaniak z Komendy Stołecznej Policji.

Źródło: Onet.pl/RadioZET.pl/PolsatNews