Miliony martwych pszczół. Tragedii winni rolnicy?

Na terenie Brudzewa, Marulewa i Tarnowa w powiecie tureckim doszło do makabrycznego odkrycia. W trzech pasiekach łącznie padło prawie 2 miliony pszczół. 

Śmierć owadów

Według doniesień portalu lm.pl, w jednej z pasiek stwierdzono straty na poziomie 2 milionów. W dwóch pozostałych padło  90 tysięcy i 150 tysięcy pszczół.

Sprawę bada prokuratura. Według wstępnych ustaleń przyczyną śmierci owadów są prace, które odbyły się 17 maja.  Przeprowadzono oprysk pól rzepaku. Niestety jest bardzo prawdopodobne, że kolejne pszczoły zaczną dalej padać.

Przyczyną śmierci opryski

Przejęto roztwór, którym spryskano pole, oraz zabrano część martwych owadów. Badania potwierdzą, czy doszło do zatrucia.

„Zabezpieczono pojemniki po środkach i opryskiwacz. Będą prowadzone badania na zawartość substancji w tych środkach. Zabezpieczone zostały również pszczoły w celu ustalenia, co je zatruło, czy istnieje związek między tym opryskiem, a śmiercią pszczół” – mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koninie, Ewa Woźniak.

Dodatkowo ustalono już tożsamość traktorzysty, który opryskiwał pole, właściciela terenu i osobę z firmy zewnętrznej, która przywiozła środki do oprysku

Śledztwo jest prowadzone w sprawie zniszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach. Grozi za to kara pozbawienia wolności do 5 lat więzienia. Prokuratura chce ustalić, czy było to działanie umyślne czy nieumyślne.

Rolnicy nie dbają o pszczoły

Monika Susło, prezeska koła pszczelarzy z Brudzewa, ma żal do rolników, których nie interesuje los pszczół.

„Pszczoły giną. Jest wiele czynników, które się na to składają. Nie wszystkim przyczynom jesteśmy w stanie bezpośrednio zapobiec, ale są takie, nad którymi jesteśmy w stanie zapanować. Opryski, czyli środki chemiczne służące do ochrony roślin, są toksyczne dla owadów, dla pszczół, trzmieli, motyli”.

„Rozumiemy, że opryski są po to, aby je stosować. Należy jednak stosować się do informacji zawartych na etykietach produktów” – dodaje Susło.

(PAP)