Staruszek przewrócił się na chodniku i nie mógł wstać. Mimo jego wołania o pomoc pieszy przechodzili i nie reagowali

85-letni mężczyzna przewrócił się na chodniku i nie dał rady wstać. Żaden z przechodniów nie zainteresował się staruszkiem. Pomógł mu dzielnicowy.

We wtorek, w godzinach porannych, 85-letni mieszkaniec Trzciany opuścił miejsce swojego zamieszkania. Po przejściu niewielkiej odległości, na wysokości przystanku autobusowego nagle upadł na chodnik. Starszy i schorowany człowiek, nie dał rady wstać o własnych siłach, a przechodzący obok niego ludzie oraz ci stojący na przystanku nie reagowali na jego prośby o pomoc. Nie wiadomo jak zakończyłaby się sytuacja, gdyby nie fakt, że powyższe miejsce patrolował dzielnicowy Posterunku Policji w Trzcianie. Funkcjonariusz, który z daleka zobaczył leżącego człowieka, natychmiast do niego podbiegł, udzielając niezbędnej pomocy. Jak się później okazało, 85-letni mężczyzna ma zaniki pamięci oraz problemy z utrzymaniem równowagi. Dzięki pomocy dzielnicowego, jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Policja przypomina, żeby nie pozostawać obojętnym w przypadku ujawnienia osób potrzebujących pomocy. W Polsce udzielenie pomocy jest obowiązkiem, który  reguluje art. 63 §1 kodeksu karnego  mówiący, że: Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Źródło: Policja Małopolska
Oprac.: Michał Reszczyński