Damian Szymański

Damian Szymański uciszył Anglików na Stadionie Narodowym

Robert Lewandowski wykonuje znakomite dośrodkowanie, a Damian Szymański strzela bramkę na wagę remisu z Anglią. Stadion Narodowy wypełniony po brzegi kibicami wpadł w stan euforii. Polska zdobywa punkt w potyczce  z aktualnymi wicemistrzami Europy w szóstej kolejce eliminacji do Mistrzostw Świata w 2022 roku. Mimo spadku w tabeli na trzecie miejsce możemy optymistycznie patrzeć na kolejne spotkania. 

Poprzednie mecze pokazały, że awans z naszej grupy wywalczy Anglia, a Polska wraz z Albanią i Węgrami powalczą o drugą pozycję. Najważniejsze jest to, że po kilkuset słabych minutach w wykonaniu biało-czerwonych mogliśmy oglądać znakomity futbol. Graliśmy przecież z wicemistrzami Europy i zespołem, który w siedmiu ostatnich kampaniach eliminacyjnych zdobył aż 160 punktów (na 186 możliwych). Mimo to, na boisku nie było widać różnicy. Ba, w pierwszych 45 minutach gry Anglicy nie zagrozili bramce strzeżonej przez Wojciecha Szczęsnego. Zacznijmy jednak od początku.

Perfekcyjna pierwsza połowa

Polacy od początku spotkania prezentowali się znakomicie, szczególnie patrząc na eksperymentalny skład. Brak wielu podstawowych piłkarzy spowodował, że w podstawowej „11” dość niespodziewanie znalazł się Paweł Dawidowicz. W ataku natomiast obok Roberta Lewandowskiego wystąpił Adam Buksa.

Kibice, którzy po brzegi wypełnili Stadion Narodowy, mogli przecierać oczy ze zdumienia. Już w pierwszym kwadransie gry swoje szanse mieli Tymoteusz Puchacz i Kamil Glik, jednak ich uderzenia zostały zablokowane przez angielskich defensorów. W 14 minucie biało-czerwoni wymienili kilka szybkich podań, a Robert Lewandowski zagrał do Jakuba Modera. Ten uderzył celnie na bramkę strzeżoną przez Jordana Pickforda. Na odpowiedź Anglików nie czekaliśmy długo, jednak piłka posłana przez Masona Mounta przeleciała daleko obok bramki.

Najlepszą szansę Polacy stworzyli po dwóch kwadransach gry. Robert Lewandowski wygrał pojedynek w środku pola, zagrywając do Karola Linettego. Ten znakomicie odegrał do „Lewego”, który przegrał pojedynek sam na sam z angielskim golkiperem. Z czasem do głosu zaczęli dochodzić goście. Nie potrafili jednak przerzucić tego na dogodne sytuacje. W doliczonym czasie gry strzał Kalvina Philipsa zablokował jeden z obrońców.

Anglicy przejęli inicjatywę

Druga część spotkania była zupełnie inna. Inicjatywę, podobnie jak w spotkaniu z Węgrami przejęli Anglicy. Ponad 56 tysięcy kibiców zgromadzonych na stadionie oglądało jednak świetną postawę naszej defensywy. Tuż po gwizdku sędziego Daniela Sieberta swoją okazję miał Jack Grealish, jednak piłka minęła bramkę Szczęsnego. Kilka minut później strzał Philipsa obronił polski bramkarz. Wynik mógł zmienić się w 61 minucie meczu. Świetnie z rzutu wolnego dośrodkował Luke Shaw, a uderzenie głową Harry’ego Maguire odbiło się od słupka. Sytuację na całe szczęście wyjaśnili obrońcy, nie dopuszczając do dobitki.

Kolejne minuty spotkania to dwie szanse dla biało-czerwonych. Pięknym rajdem popisał się Tymoteusz Puchacz, jednak wykończenie akcji pozostawiało wiele do życzenia. Kolejny raz z dobrej strony pokazał się także Robert Lewandowski. W 71 minucie pomknął na bramkę Anglików, jednak po raz kolejny górą był Pickford, który obronił strzał naszej gwiazdy.

Wszystko zmieniło się chwilę później. Kyle Walker zagrał piłkę do napastnika aktualnych wicemistrzów Europy, a Harry Kane postawił na uderzenie z okolicy 30 metrów. Futbolówka minęła obrońców i zmieniając rotację, wpadła do siatki bramki strzeżonej przez Wojtka Szczęsnego.

Dawid Szymański wprowadził kibiców w stan euforii

Polacy nie poddali się po stracie bramki. Z minuty na minutę coraz bardziej dominowali nad swoimi rywalami. Kuriozalny gol mógł paść w 81 minucie spotkania. Pickford nabił Karola Świderskiego, a piłka poleciała w kierunku jego bramki. Na całe szczęście dla Anglików, bramkarz naprawił swój błąd i zdążył ją złapać przed linią bramkową. Swoją szansę miał także Lewandowski, ale próba jego strzału była nieudana.

Co nie udało się przez 90 minut, stało się w doliczonym czasie gry. Piękna wrzutka z lewej strony boiska w wykonaniu Roberta Lewandowskiego została wykończona przez Damian Szymańskiego, który uderzeniem głową ustalił wynik spotkania. Chwilę później padł ostatni gwizdek i sędzia z Niemiec zakończył widowisko.

Polska 1-1 Anglia
Damian Szymański 90 – Harry Kane 72

Polska: 1. Wojciech Szczęsny – 3. Paweł Dawidowicz, 15. Kamil Glik (80, 6. Michał Helik), 5. Jan Bednarek – 7. Kamil Jóźwiak (80, 21. Przemysław Frankowski), 8. Karol Linetty, 10. Grzegorz Krychowiak (68, 17. Damian Szymański), 16. Jakub Moder, 23. Tymoteusz Puchacz (80, 13. Maciej Rybus) – 14. Adam Buksa (63, 11. Karol Świderski), 9. Robert Lewandowski.

Anglia: 1. Jordan Pickford – 2. Kyle Walker, 5. John Stones, 6. Harry Maguire, 3. Luke Shaw – 10. Raheem Sterling, 8. Kalvin Phillips, 4. Declan Rice, 11. Mason Mount, 7. Jack Grealish – 9. Harry Kane.

żółte kartki: Glik, Krychowiak, Puchacz, Linetty, Szymański – Phillips, Maguire.

sędziował: Daniel Siebert (Niemcy).
widzów: 56 212

fot. PZPN