Spacerek Huberta Hurkacza w Metz

Hubert Hurkacz przełamał złą passę na twardych kortach w Metz. Rozstawiony z jedynką Polak pokonał w drugiej rundzie turnieju Moselle Open (ATP 250) byłą „10” rakietę świata Lucasa Pouilla 6:2, 6:3. Mecz trwał zaledwie 68 minut. 

Polak świetnie prezentuje się na francuskich kortach. W Metz wraz z Janem Zielińskim awansowali do półfinału debla. W pierwszej rundzie turnieju singlowego Hubert Hurkacz z racji rozstawienia miał wolny los. Jego rywalem w 1/8 finału był Lucas Pouille, który jeszcze w 2018 roku był w czołowej „10” rankingu ATP. Francuski tenisista, zdobywca Puchar Davisa w 2017 roku otrzymał od organizatorów Moselle Open dziką kartę. W pierwszej rudzie pokonał kanadyjskiego kwalifikanta Braydena Schnura 3:6, 6:4, 6:4.

Mecz nie miał historii. Polak, który w 2019 roku zakończył udział w tym turnieju na pierwszej rundzie tym razem nie pozostawił doświadczonemu rywalowi złudzeń. W ciągu 68 minut dominował na korcie, pokonując Pouillego 6:2, 6:3. W ćwierćfinałowym pojedynku rywalem Huberta Hurkacza będzie trzykrotny zwycięzca turniejów wielkoszlemowych i dwukrotny mistrz olimpijski Brytyjczyk Andy Murray.

Pojedynek planowo rozpocznie się w piątek 24 września o godzinie 15:30. Zwycięstwo w turnieju zagwarantuje Hurkaczowi awans w rankingu ATP na 12 pozycję, a co najważniejsze przybliży najlepszego polskiego tenisistę do udziału w finale sezonu.

fot. Facebook Hubert Hurkacz