Trzecia z rzędu porażka Białej Gwiazdy

Smutny wieczór dla kibiców Wisły. Krakowski klub przegrał w Gliwicach z miejscowym Piastem 0:1, po koszmarnym błędzie bramkarza Pawła Kieszka. To trzecia z rzędu porażka Białej Gwiazdy. 

Mecz w Gliwicach miał być pojedynkiem dwóch klubów o przełamanie. Wisła Kraków przegrała dwa ostatnie spotkania, natomiast Piast Gliwice prezentował się jeszcze słabiej i zanotował trzy porażki z rzędu. O wyniku potyczki na Śląsku niestety zdecydował fatalny błąd golkipera ekipy prowadzonej przez trenera Adriana Gulę. Wcześniejsze minuty nie zapowiadały takiego obrotu sprawy.

Pierwsza połowa spotkania to gra przede wszystkim w środku pola. Piłkarze obu klubów oddali na bramkę zaledwie cztery strzały. Wisła przeważała, natomiast ekipa gospodarzy była nieporadna. Świadczy o tym chociażby statystyka zaledwie 110 podań celnych. Najbliżej otwarcia wyniku spotkania był Yaw Yeboah oraz Alberto Torila, ale ich próby były niecelne. Kibice mieli nadzieję na lepsze widowisko w drugiej części spotkania.

Koszmarny błąd Pawła Kieszka 

Druga odsłona pojedynku to gra na zdecydowanie wyższym poziomie. W końcu na stadionie Piasta przestało wiać nudą. Gospodarze próbowali zagrozić bramce Krakowian, a bardzo aktywny na tym etapie meczu był Michael Ameyaw.

Wynik spotkania mógł być otwarty dzięki rzutowi karnemu, podyktowanemu za faul na Yawie Yeboahu. Piłkarz Białej Gwiazdy był delikatnie trącony przez Ariela Mosóra. Sędzia Damian Sylwestrzak skorzystał jednak z weryfikacji VAR i ostatecznie anulował karnego. Według obserwatorów decyzja była kontrowersyjna, jednak nie można tutaj mówić o błędzie arbitra.

To co nie udało się Wiśle, sprezentował ekipie z Gliwic Paweł Kieszek. Bramkarz krakowskiej drużyny instynktownie wyszedł do piłki wrzuconej przez Michaela Ameyawa, jednak fatalnie potknął się o nią. Do futbolówki dobiegł Alberto Toril, otwierając wynik spotkania.

Późniejsze ruchy trenera Guli, m.in. wprowadzenie na boisko Browna Forbesa nie dało większych efektów. Wiślacy próbowali długimi podaniami powalczyć chociażby o jeden punkt. Ostatecznie kuriozalne trafienie pozwoliło Piastowi przerwać złą passę i wywalczyć trzy oczka. Wisła natomiast zanotowała trzecią porażkę z rzędu…

Piast Gliwice – Wisła Kraków 1:0 (0:0)
1:0 Toril 68’

Piast Gliwice: Plach – Katranis, Mosór, Huk, Konczkowski – Sokołowski, Jodłowiec – Ameyaw, Chrapek, Kądzior (86’ Tiago Alves) – Toril (87’ Steczyk)

Wisła Kraków: Kieszek – Hanousek, Frydrych, Szota, Gruszkowski (87’ Hugi)­ – El Mahdioui (87’ Sadlok) – Savić (71’ Brown Forbes), Škvarka, Żukow (79’ Młyński),  Yeboah (87’ Starzyński) – Kliment

Żółte kartki: Chrapek – Gruszkowski , El Mahdioui, Kieszek, Yeboah

fot. Bartek Ziółkowski – www.wisla.krakow.pl