Biała Gwiazda wygrywa w Zabrzu!!!

Wisła Kraków przerwała fatalną passę trzech z rzędu porażek. Po bramce zdobytej przez Michala Frydrycha podopieczni trenera Adriana Guli wygrali w Zabrzu z miejscowym Górnikiem 1:0. Biała Gwiazda awansowała na dziewiąte miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy. 

Mecz był znakomitą okazją na przełamanie piłkarzy z Krakowa po trzech porażkach z rzędu. O ile przegrane z Lechem Poznań i Pogonią Szczecin były jak najbardziej zasłużone, to w starciu z Piastem Gliwice Wiślacy prezentowali się lepiej. Kibice Białej Gwiazdy mieli nadzieję na lepsze widowisko i skuteczną grę w Zabrzu.

Od początku mecz był bardzo wyrównany. Oba zespoły falami przeważały na boisku. Pierwsze minuty należały do Wiślaków. Już w 6 minucie błąd obrony Górnika mógł wykorzystać Piotr Starzyński, jednak tym razem górą był bramkarz Zabrzan. Najdogodniejszą sytuację do otwarcia wyniku miał Alan Uryga, ale jego uderzenie głową po zagraniu z rzutu rożnego minimalnie minęło bramkę gospodarzy.

Później do głosu doszli podopieczni trenera Urbana, ale dzięki Mikołajowi Biegańskiemu wynik nie uległ zmianie. W 27 minucie Wiślak świetnie sparował strzał Piotra Krawczyka, a dobitka Jimeneza została zablokowana przez Serafina Szotę. Górnik dominował, a piłkarze z Krakowa nie mogli wyjść ze swojej połowy. Tuż przed końcem pierwszej części spotkania dobrym uderzeniem popisał się Krzysztof Kubica, ale górą był Biegański.

Świetna druga połowa Wiślaków

Druga część potyczki Górnika z Wisłą była zupełnie inna. To piłkarze z Krakowa od początku dominowali na boisku. Świetnie prezentował się przede wszystkim szybki i niezwykle zwrotny Piotr Starzyński. Na boisku w Zabrzu udowodnił, że jest wielkim talentem i to on był bohaterem akcji bramkowej. Po jego rajdzie w pole karne i minięciu obrońców piłka dotarła do Czecha Michala Frydrycha, a jego uderzenie po rykoszecie od obrońcy wpadła do siatki Zabrzan.

Biała Gwiazda była zdecydowanie lepsza, szybsza i widać było zaangażowanie na murawie. Jedyna groźna sytuacja Górnika została zmarnowana przez Lukasa Podolskiego, który nie wykorzystał świetnego podania Roberta Dadoka. Kolejne minuty to spokojna gra Wiślaków i kontrola wyniku do końca spotkania. Trzy punkty pojechały do Krakowa.

Górnik Zabrze 0-1 Wisła Kraków
Michal Frydrych 50