Wisła Kraków w coraz gorszej sytuacji

Nie tak wyobrażali sobie niedzielne popołudnie kibice Białej Gwiazdy. Po tragicznym spotkaniu w Płocku podopieczni trenera Adriana Guli przegrali z miejscową Wisłą 0:2. W tabeli PKO BP Ekstraklasy ekipa z Krakowa spadła na 14 pozycję.

Fani Wisły Kraków po fatalnym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław liczyli na rehabilitację swojego ukochanego klubu. Jak się okazało, były to tylko marzenia, a Wiślacy zagrali kolejny fatalny mecz. Ogólnie pojedynek w Płocku stał piłkarsko na bardzo niskim poziomie.

Pozytywny start i fatalny koniec

Początek meczu nie zapowiadał klęski piłkarzy z Krakowa. Już w 2 minucie Brown Forbes świetnie przyjął piłkę podaną przez Yawa Yeboaha, ale fatalnie chybił z kilku metrów. Goście opanowali przede wszystkim środek pola, gdzie po raz kolejny zagrał Michal Frydrych. Wraz z Żukowem tworzyli dobry duet. Po jednej z akcji z piłką minął się Skvarka, a warto zaznaczyć, że była to 100-procentowa okazja. Solidna postawa Białej Gwiazdy nie wiązała się jednak ze skutecznością.

Bezbarwna Wisła z Płocka umiała jednak wykorzystać okazję i 39 minucie Łukasz Sekulski uderzeniem głową pokonał Mikołaja Biegańskiego. Warto odnotować fantastyczną asystę Rafała Wolskiego. Od tego momentu podopieczni Adriana Guli nie istnieli.

Płocczanie górą 

Trener Bartoszek miał swoją wizję. Były to świetnie wykonywane przez jego podopiecznych fragmenty stałe. W 48 minucie drugie trafienie w tym meczu zanotował Łukasz Sekulski, po kombinacyjnie rozegranym rzucie wolnym.

W kolejnych minutach Wisła Kraków nie miała najmniejszego pomysłu na zagrożenie bramce ekipy z Płocka. Natomiast gospodarze oszczędzali siły i tylko raz na jakiś czas atakowali. Do końcowego gwizdka wynik nie uległ zmianie.

Biała Gwiazda spadła na 14 miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy i nad szesnastą Legią ma pięć punktów przewagi. Warto jednak zaznaczyć, że klub z Warszawy rozegrał o dwa spotkania mniej.

Wisła Płock 2-0 Wisła Kraków
Łukasz Sekulski 39, 48

fot. Bartek Ziółkowski – wisla.krakow.pl