Powrót do zdrowia Marcina Borkowskiego „Borkosia”

– Witam Was, moje kochane mordeczki! Wróciłem! – napisał w mediach społecznościowych Marcin Borkowski. Przypomnijmy, że „Borkoś” uległ w październiku poważnemu wypadkowi i został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. 

– Witam Was, moje kochane mordeczki! Wróciłem! Nawet sobie nie wyobrażacie jak bardzo się cieszę, jak bardzo jestem Wam wdzięczny za te wszystkie inicjatywy i to jak wiele zrobiliście, gdy ja nie mogłem zrobić nic… –czytamy na facebookowym fanpage popularnego „Borkosia”.
Wolontariusz poinformował o rehabilitacji, która czeka go w najbliższym czasie. Podziękował również za oddaną krew. – Zawsze marzyłem, aby udzielanie pomocy stało się bardziej powszechne, zachęcając i pokazując jak to robić. Dziś już wiem, że oddawana przez Was krew pozwoliła pomóc naprawdę wielu osobom.To wspaniałe, że pełniliście ten dyżur za mnie – podkreślił.

Groźny wypadek

Do zdarzenia doszło w środę 13 października w Warszawie, a dokładnie na ulicy Radzymińskiej. Po godzinie 17 ckuter znanego w całej Polsce ratownika, będący mobilnym ambulansem zderzył się z samochodem marki opel.

– Prawdopodobnie stan @Marcin59198030 (Borkoś) jest bardzo ciężki. Jest w śpiączce. Marcin, jesteśmy z Tobą, także w modlitwie. Wracaj do zdrowia, Warszawa Cię potrzebuje! – informował na twitterze serwis Remiza.pl.

Propagator ratownictwa medycznego

Przypomnijmy iż „Borkoś” jest jednym z najpopularniejszych w Polsce ratowników medycznych. Propaguje pomoc innym i ostrzega przed zagrożeniami na miejskich ulicach. Sam działa jako społecznik i wolontariusz, posiadając mobilny skuter – ambulans.