Mizerny weekend skoczków narciarskich

Ósme miejsce Kamila Stocha w sobotnich zawodach Pucharu Świata to najlepszy wynik biało-czerwonych podczas weekendowej rywalizacji na skoczni w fińskiej Ruce. Polskie Orły są daleko od optymalnej formy…

Kibice skoków narciarskich w Polsce są w coraz gorszych humorach. Po nieudanej inauguracji sezonu w Niżnym Tagile, biało-czerwoni fatalnie spisali się w fińskim Kuusamo. W czterech dotychczas rozegranych konkursach Pucharu Świata podopieczni trenera Michala Dolezala zdobyli łącznie 133 punkty. Tak źle nie było od sezonu 2014/2015. W Pucharze Narodów plasujemy się na siódmym miejscu przegrywając nie tylko z potęgami: Norwegią, Austrią, Niemcami, ale także Słoweńcami, Japończykami i Szwajcarami.

Warto przypomnieć, że w następny weekend karuzela najważniejszego cyklu dla skoczków narciarskich przenosi się do Wisły, na skocznie im. Adama Małysza. Miejmy nadzieję, że będzie to przełomowy czas dla naszych skoczków.

Dwa spóźnione skoki i ósme miejsce

Kamil Stoch nie był zadowolony po sobotniej rywalizacji w Ruce. Nasz trzykrotny złoty medalista olimpijski najpierw wygrał serię próbną, jednak po skokach na odległość 134 i 128 metrów zajął “zaledwie” ósme miejsce. Jak podkreślał w wywiadach po zakończeniu rywalizacji, jego próby były zepsute. Jeszcze gorzej spisali się pozostali biało czerwoni, z których oprócz Stocha tylko Piotr Żyła awansował do finałowej serii plasując się ostatecznie na 23 pozycji.

Pierwszy konkurs w Kuusamo wygrał Ryoyu Kobayashi, który uzyskał notę 324,5 punktu (138,5 oraz 143 metry). Japończyk wyprzedził o 5,6 punktu Słoweńca Anze Laniska (141 oraz 140 metrów) oraz o ponad 20 oczek Niemca Markusa Eisenbichlera.

Niedzielna klapa

Kibice skoków narciarskich często po sobotnich niepowodzeniach nucili słowa piosenki Niebiesko-Czarnych “Niedziela będzie dla nas”. Niestety tym razem było jeszcze gorzej. Już w kwalifikacjach odpadli Andrzej Stękała oraz będący w beznadziejnej formie Stefan Hula. W zawodach nie wystartował również sobotni zwycięzca, który na życzenie sztabu miał przeprowadzony test na COVID-19. Ryoyo Kobayashi przez pozytywny wynik nie pojedzie także na zawody Pucharu Świata w Wiśle.

Pierwsza seria, tak jak podczas poprzednich konkursów była bardzo słaba. Najwyżej, bo na dziewiątej pozycji plasował się Piotr Żyła, który poszybował na 140 metr. Do czołowej “30” wszedł także rzutem na taśmę Jakub Wolny (130 metrów). Po drugich próbach miny polskich kibiców na pewno zrzedły. Ostatecznie Wolny ukończył zmagania na 23 lokacie (132 metry), a całkowicie nieudaną próbę miał mistrz świata z Oberstdorfu (112 metrów), spadając na 27 pozycję.

Zwyciężył we wspaniałym stylu Słoweniec Anze Lanisek (147 oraz 135 metrów). Nota 311.9 punktu pozwoliła mu wyprzedzić o 1.6 punktu Niemca Karla Geigera (138 i 142,5 metra). Trzecie miejsce zajął rodak Geigera Markus Eisenbichler (145 i 135,5 metra).

 

 

Skomentuj post