“Szóstka” Kamila Stocha, a dalej duża pustka…

Kamil Stoch po dwóch dobrych skokach zajął szóste miejsce w sobotnim konkursie Pucharu Świata w Engelbergu. To, co dzieje się z pozostałymi biało-czerwonymi ciężko określić słowami. Zwyciężył Niemiec Karl Geiger. 

Emocje dla polskich kibiców, oglądających sobotnie zawody w Engelbergu rozpoczęły się i skończyły po skokach Kamila Stocha. Nasz trzykrotny złoty medalista olimpijski, jako jedyny zaprezentował dobry poziom i pokazał się dobrze na tle światowej czołówki. O formie reszty naszych orłów ciężko powiedzieć coś dobrego.

Kamil Stoch skacze, inni Polacy spadają

Po pierwszej serii konkursowej Kamil Stoch zajmował siódmą pozycję. Skoczek z Zębu uzyskał 133,5 metra i tracił do prowadzącego Timi Zajca niecałe 10 punktów. Słoweniec wylądował na 139 metrze i wyprzedzał Niemca Karla Geigera oraz reprezentanta gospodarzy Killiana Peiera. Różnice w czołówce były bardzo małe, dlatego finał zapowiadał się bardzo ciekawie.

O skokach pozostałych Polaków najlepiej zapomnieć. Dobrym przykładem tego, w jakiej są formie jest omijanie dziennikarzy, którzy próbowali zadawać pytania. Najlepszy z pozostały biało-czerwonych był Andrzej Stękała, zajmując 35 miejsce, ale aby awansować zabrakło mu ponad 7 punktów. Jakub Wolny, Paweł Wąsek oraz Dawid Kubacki znaleźli się na końcu stawki przegrywając z Estończykiem Kevinem Maltsevem oraz Ukraińcem Witalijem Kaliniczenko. W ubiegłym sezonie było to nie do pomyślenia…

Awans Stocha, zwycięstwo Geigera

W finałowej serii udany atak na pierwsze miejsce wykonał lider Pucharu Świata Karl Geiger. Niemiec w dobrym stylu wylądował na 140 metrze i o 0,8 punktu pokonał Japończyka Ryoyu Kobayashiego, który oddał najdłuższy skok dnia – 140,5 metra. Na najniższy stopień podium spadł Słoweniec Timi Zajc po próbie na 137 metr (strata 4.8 punktu).

Awans zaliczył Kamil Stoch. Skoczek z Zębu po bardzo stylowym skoku na taką samą odległość, jak w pierwszej części zmagań (133,5 metra) awansował na szóstą lokatę.

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata pewnie prowadzi Karl Geiger. Kamil Stoch pozostał nadal na dwunastej pozycji.

Skomentuj post