Awantura o choinkę w krakowskim Sądzie Okręgowym

Krakowscy sędziowie, jak co roku w holu sądu postawili choinkę. Tym razem na bombkach była flaga Unii Europejskiej, polityczne hasła typu „wolne sądy” czy „LGBT”, a wszystko zostało zwieńczone drutem kolczastym z symboliką braku współczucia oraz okrucieństwa. Choinka „zniknęła”, a w tej sprawie odbył się nawet protest. Następnie stanęło nowe drzewko, nazwane „reżimowym”.

Choinka w polskiej tradycji symbolizuje Boże Narodzenie, a więc narodziny Chrystusa. „Niezależni” sędziowie z Sądu Okręgowego w Krakowie swoje drzewko ubrali w bombki w barwach Unii Europejskiej, z hasłami „Wolne Sądy”, „LGBT” czy „Konstytucja”. Wszystko zwieńczone zostało „łańcuchem”, który został zastąpiony drutem kolczastym, z pewnością symbolizującym sytuację na granicy – „brak współczucia i okrucieństwo”. To był jednak początek awantury o choinkę.

Sędziowie poinformowali, że ktoś najpierw zbił bombki w barwach Unii Europejskiej, jednak sensacyjna informacja została podana w dniu dzisiejszym. Choinka zniknęła… Wiecie co to jest ? Puste miejsce po naszej choince. Tak ma być. Z przestrzeni publicznej muszą zniknąć symbole, które są wyrzutami sumienia: prawa europejskie, prawa mniejszości, prawo do informacji, prawo do życia i godności ludzkiej. Dziś władze sądu wyczyściły sobie sumienie – poinformował na łamach Twittera sędzia Maciej Czajka.

Protest w sprawie „zniknięcia” choinki

Afera miała dalszy ciąg wydarzeń. Po jakimś czasie pojawiła się druga choinka, którą sędzia Czajka nazwał „reżimową”. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że drzewko zostało ozdobione tak jak większość w naszych domach.

Sędziowie postanowili pokazać swoją „niezależność” i protestować w sprawie zniknięcia pierwotnej choinki. W rękach mieli kartki z napisami: „Czym zawiniła ta choinka?”, „Uwolnić choinkę” czy „Choinka jest niewinna”.

W zasadzie można stwierdzić, że hasło wolne sądy jest prawidłowe. Zamiast orzekać i pracować, sędziowie postanowili kolejny raz pokazać swoją „niezależność” i „apolityczność”. A później dziwią się, że Polacy oceniają ich bardzo negatywnie. – Tam trzeba wstawić choinkę na której będą bańki z: czasem rozpoznania sprawy w jednej instancji, liczbą uchylonych wyroków, procentem zastosowanego TA, procentem zgód na inwigilowanie obywateli – napisał jeden z internautów. Fajnie, że polscy sędziowie mają tyle czasu i zapału, żeby zajmować się choinką w holu sądu. Budujące! – ironizował drugi.

Większość internautów jest zirytowana choinkowym „problemem” sędziów. Ta choinka ma tyle samo wspólnego ze świętami, co wy z sędziowaniem w imieniu Rzeczypospolitej jak ślubowaliście, zaprzańcy bez honoru – podkreślił w komentarzu jeden z użytkowników Twittera.

fot. Twitter Maciej Czajka