Polacy w półfinale ATP Cup. Wielki sukces polskiego tenisa!

Cóż to był za wspaniały występ polskich tenisistów w ostatnim meczu grupowym ATP Cup 2022, turnieju rozgrywanego na twardych kortach w australijskim Sydney. Kamil Majchrzak oraz Hubert Hurkacz pokonali Argentyńczyków i awansowali do półfinału prestiżowych zawodów!

Spotkanie Polski z Argentyną miało zadecydować o zwycięstwie w grupie D turnieju ATP Cup. Jego format to podzielenie na cztery grupy 16 najlepszych reprezentacji tenisowych świata, z których najlepsze ekipy awansują do półfinału i zagrają o tytuł oraz nagrody finansowe, a także punkty do rankingu ATP. Każdy mecz to dwa spotkania singlowe, oraz debel. Biało-czerwoni, tak samo jak i rywale pokonali w poprzednich dwóch meczach Greków, a także reprezentantów Gruzji i byli liderami.

Wygrana Kamila Majchrzaka

Przeciwnikiem 117 w rankingu ATP, ale świetnie prezentującego się w Australii Kamila Majchrzaka był sklasyfikowany o ponad 70 pozycji wyżej Federico Delbonis. Pierwszy set był bardzo pewnie wygrany przez naszego reprezentanta, chociaż obaj na jego początku stracili swoje podania. Polak przy stanie 4:3 w ósmym gemie przełamał Argentyńczyka i wygrał pierwszą odsłonę spotkania 6:3.

W drugiej partii gra była już bardziej zacięta. Oboje wiedzieli, że ten mecz być może zadecyduje o awansie do półfinału tej prestiżowej imprezy. Do stanu 3:3 gra toczyła się punkt za punkt. Tenisiści pewnie wygrywali swoje podania, jednak w kolejnych dwóch gemach wzajemnie się przełamywali. Sytuacja powtórzyła się w jedenastym i dwunastym gemie, dlatego o wszystkim zadecydował tiebreak, który 7:3 wygrał Majchrzak i wyprowadził Polskę na prowadzenie 1:0.

Spacerek Huberta Hurkacza z wysoko sklasyfikowanym rywalem

Trudniejsze zadanie czekało na Huberta Hurkacza. Nasz najlepszy obecnie tenisista zmierzył się z 13 w rankingu ATP Diego Schwartzmanem. Argentyńczyk świetnie prezentował się we wcześniejszych meczach, pokonując mocnego Gruzina Nikolozo Basilaszwiliego oraz sklasyfikowanego na czwartym miejscu Greka Stefanosa Tsitsipasa. Według bukmacherów tenisista z Ameryki Południowej był faworytem potyczki.

Jak się okazało, osoby zajmujące się wyznaczaniem kursów bukmacherskich pomylili się. Hubert Hurkacz w pierwszym secie nie dał swojemu rywalowi dojść do głosu. Już w drugim, a następnie w szóstym gemie przełamał Schwartzmana i wygrał inauguracyjną partię 6:1. Polak był mocarzem podczas swojego serwisu, notując sześć asów  i mając skuteczność 93% po pierwszym podaniu.

Argentyńczyk postanowił w drugim secie utrudnić jak najbardziej drogę do zwycięstwa świetnie dysponowanemu Hurkaczowi. Ten jednak po raz kolejny świetnie serwował i przy swoim podaniu nie dawał szans na zbyt wiele. Rywal natomiast rozpaczliwie bronił breakpunkty, wygrywając długie akcje i próbując jeszcze ratować spotkanie. Gra punkt za punkt toczyła się do dziewiątego gema, w którym Polak przełamał Diego, a następnie wygrywając gema przy swoim podaniu zapewnił zwycięstwo biało-czerwonych nad Argentyńczykami.

fot. Hubert Hurkacz Fanpage