Polscy skoczkowie na piątym miejscu w konkursie drużynowym

Dobry występ polskich skoczków narciarskich w konkursie drużynowym, który odbył się w Bischofshofen. Biało-czerwoni w składzie Piotr Żyła, Andrzej Stękała, Paweł Wąsek oraz Dawid Kubacki zajęła po dobrych skokach piątą pozycję. Zwyciężyli Austriacy, wyprzedzając Japończyków oraz Norwegów. 

Przed początkiem rywalizacji drużynowej na skoczni im. Paula Ausserleitnera (HS142) w Bischofshofen wydawało się, że Polacy w składzie Piotr Żyła, Andrzej Stękała, Paweł Wąsek oraz Dawid Kubacki będą klasyfikowani na szóstej pozycji, przed Rosją oraz Kazachstanem. Tezę potwierdzały niestety ostatnie występy na tej skoczni, w których biało-czerwoni, może z wyjątkiem sobotniego siódmego miejsca popularnego „Wiewióra” spisywali się słabiej od Słoweńców, Niemców, Austriaków, Japończyków i Norwegów.

Świetna pierwsza seria Polaków

Po pierwszej serii konkursowej kibice przecierali oczy ze zdumienia. Biało-czerwoni plasowali się bowiem na czwartej pozycji, ze stratą niespełna 13 punktów do Austriaków. Najlepiej spisał się Dawid Kubacki, który skoczył 133,5 metra. Jednak cała reszta spisała się także bardzo dobrze. Piotr Żyła uzyskał 129,5 metra, Andrzej Stękała wylądował metr bliżej, natomiast Paweł Wąsek był gorszy o dwa metry.

Sensacyjnie z walki o podium odpadli po pierwszej części zmagań Niemcy w mocnym składzie Constantin Schmid, Andreas Wellinger, Markus Eisenbichler oraz Karl Geiger. Dwaj pierwsi spisali się o wiele gorzej od Polaków, natomiast Geiger zanotował upadek. W walce oprócz naszych skoczków pozostali Słoweńcy, Norwegowie, Japończycy oraz prowadzący Austriacy.

Biało-czerwoni na piątkę

W konkursie zwyciężyli bardzo równo skaczący gospodarze w składzie Daniel Huber, Jan Hoerl, Manuel Fettner oraz Phillip Aschenwald. Austriacy o 9.1 punktu pokonali świetnie dysponowanych Japończyków. Na trzeciej pozycji zmagania ukończyli Norwedzy, a tuż za podium znaleźli się Słoweńcy. Warto podkreślić, że pomiędzy drugą, a czwartą drużynę dzieliło 1.4 punktu.

Polacy ze stratą ponad 40 punktów ale i przewagą 30.6 punktu zajęli piątą pozycję. Jest to wynik z pewnością powyżej oczekiwań, szczególnie że biało-czerwoni nie odstawali znacząco od czołówki. Piotr Żyła tym razem zaprezentował się najlepiej, skacząc aż 135,5 metra. Andrzej Stękała wylądował na 125 metrze, natomiast Paweł Wąsek skoczył pięć metrów dalej. Tym razem słabszą próbę zanotował Dawid Kubacki, ale 126,5 metra było także dobrą odległością.

Liderami Pucharu Narodów po słabszym występie Niemców zostali Austriacy, którzy o ponad 100 punktów wyprzedzając Norwegów. Na trzecią pozycję spadli nasi zachodni sąsiedzi. Polaków wyprzedzają jeszcze Japończycy i Słoweńcy.