Iga Świątek już ćwierćfinale Australian Open!!!

Wielki sukces Igi Świątek w pierwszym tegorocznym turnieju wielkoszlemowym. Polka osiągnęła życiowy wynik, awansując po zwycięstwie 5:7, 6:3, 6:3 z Rumunką Soraną-Mihaelą Cirstea do ćwierćfinału Australian Open. W walce o półfinał jej rywalką będzie niespodziewanie Estonka Kaia Kanepi. 

Nasza najwyżej sklasyfikowana w rankingu WTA tenisistka znakomicie spisuje się na kortach Melbourne Park. W pierwszych trzech rundach nie straciła ani jednego seta w starciu z Brytyjką Harriet Dart, Szwedką Rebeccą Peterson oraz rozstawioną z numerem 25 Rosjanką Darią Kasatkiną. Kolejną rywalką Igi Świątek, tym razem w walce o ćwierćfinał była 38 rakieta świata Sorana-Mihaela Cirstea, z którą mierzyła się po raz pierwszy w karierze. 

Trudny początek Polki

Pierwsza odsłona potyczki rozpoczęła się od szybkiego przełamania w wykonaniu Rumunki. Rywalka zaskoczyła Igę Świątek dobrą dyspozycją na korcie i dobrą skutecznością gry po drugim serwisie. Polka miała problem właśnie z podaniem, popełniając dwa podwójne błędy serwisowe.

Mimo to w ósmym gemie udało się jej zdobył przełamanie powrotne, jednak to Cirstea okazała się górą, najpierw ponownie odbierając podanie naszej zawodniczce, a następnie pewnie zamykając seta wynikiem 7:5. Zapowiadała się trudna walka o odwrócenie losów spotkania.

Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz

Drugi set to od początku walka o odebranie serwisu rywalce. Pierwsza tej sztuki dokonała Polka już w drugim gemie, jednak w kolejnym szybko zrewanżowała się tenisistka z Rumunii. Przełomowym momentem tego momentu pojedynku był szósty gem, w którym Iga Świątek przełamała swoją przeciwniczkę i tym samym zwyciężyła 6:3.

Podobnie wyglądała decydująca partia meczu, jednak pierwsze dwa serwisy obu zawodniczek były pewnie obronione. Po raz kolejny to Iga Świątek w piątym gemie przełamała Rumunkę, chwilę później Cirstea zrobiła to samo. Jednak kolejne dwa odebrane podania rywalki, a także coraz lepsza i przede wszystkim skuteczniejsza gra pozwoliła wygrać trzeciego seta 6:3 i cały pojedynek 5:7, 6:3, 6:3.

– Co za mecz. Dziękuję za Wasze wsparcie z trybun i sprzed TV, bo dodało mi to dziś energii. Ale to była moja walka. Czas na ćwierćfinał, choć dziś – po prostu na dumę i reset. I wielkie dzięki dla mojego zespołu! – napisała w mediach społecznościowych Iga Świątek.

Niespodziewaną rywalką naszej najlepszej tenisistki w walce o półfinał będzie 115 w rankingu WTA Estonka Kaia Kanepi, która pokonała 5:7, 6:2, 7:6 rozstawioną z numerem 2 Białorusinkę Arynę Sabalenke.

fot. Facebook Iga Świątek

Skomentuj post

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.