Być góralem – jak to jest?

Jak to jest być góralem? Czy żeby być góralem trzeba przynależeć do Związku Podhalan, czy jest to niezależne? Oraz czy to duma jest być góralem? Odpowiedzi na te pytania oraz inne, znajdziecie w tym artykule poświęconym góralom Podhalańskim z Jordanowa! 

Związek Podhalan oddział Jordanów i Zespół Gronicki w czerwcu będzie obchodził 90 lat od założenia “Ogniska” (czyli przedwojennego odpowiednika oddziału). Jednak został on reaktywowany kilka lat temu i wygląda na to, że górale już na stałe wpisali się w “krajobraz” uroczystości Patriotycznych, Państwowych i Kościelnych na terenie tego miasteczka. Górale piyknie wyglądają w tradycyjnych strojach, niemalże identycznych – co nosili ich dziadkowie wiele lat temu. Dziś dumnie Oni kultywują ich tradycje i nie wstydzą się tego!

Można by było powiedzieć, że to “obciach” i zapewne najmłodsi górale udzielający się czy to w oddziałach Związku Podhalan, czy zespołach jak np. Mała Armia Janosika w szkołach słyszeli od rówieśników, że to “wiocha” nosić portki, kierpce, czy serdoki – które nie są już modne od wielu lat. Jednak z drugiej strony: Całe społeczeństwo patrzy na nich z dumą oraz odnosi się do nich z ogromnymi wyrazami szacunku, bo komuś się chce kultywować te tradycje i nie boi się wyjść na miasto w takim stroju.

Jednak co należy podkreślić:
Góralem się nie jest zaraz po dołączeniu do Związku Podhalan, czy zespołu tańca góralskiego. Ani nim się nie jest wówczas, gdy ma się korzenie spod samego Zakopanego, bo przecież można wyjechać i porzucić tradycje swoich dziadków. Nie ma takiej jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: “Kto może zostać góralem?”

Możecie mi zarzucić, że przecież cepr z samego Gdańska nie może nosić portek, ani kapelusza, bo nie ma nic związanego z góralszczyzną. Może i przyznałbym rację, ale od pewnej góralki, która od pokoleń jest związana z Podhalem usłyszałem, że przecież można “zgóralszczyć się”, co dzieje się bardzo często gdy np. jeden z małżonków od lat jest związany z swoimi tradycjami i kulturą, a nie chce ich porzucić. Wówczas najczęściej “wciąga w to” swoją drugą połówkę.

A jak to jest być góralem?
PIYKNIE! – Odpowiadają wszyscy, których bym zapytał. Zresztą sam mogę powiedzieć to samo. To wciąga, staje się pasją i sposobem na życie: Nauka tańca góralskiego, śpiewu, gry na instrumentach, rękodzieło, gadanie gwarą, architektura, zdobnictwo itd. To wszystko umożliwia szeroko pojęta kultura Podhalańska (jak i inne kultury góralskie jak np. Kliszczacy, Babiogórcy, Orawiany, Górale Żywieccy itp itd).

Cała redakcja życzy powodzenia góralom w kultywowaniu tej tradycji, a zdjęcia pochodzą z fotorelacji z nawiedzenia Ikony św. Rodziny w parafii pw. Trójcy Przenajświętszej w Jordanowie (powiat suski), którą obejrzycie TUTAJ!

———
Autor:
Kamil Szynal 
Licealista, bloger, pasjonata historii najnowszej i rekonstruktor historyczny. Redaktor portalu M jak Małopolska i Sucha24.

Skomentuj post

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.