Patriotyzm za granicą. O co chodzi?

Nie od dziś wiadomo, że Ci którzy decydują się na wyjazd za granicę do pracy lub decydują się zamieszkać na Obczyźnie na dłużej, często tęsknią za Polską. Pisał o tym już Henryk Sienkiewicz w lekturze “Latarnik”, która została wydana w 1882r., a jak to jest dziś, kiedy często wyjeżdżamy na tydzień lub dwa na urlop w tropiki?

Jeden z członków organizacji Małopolscy Patrioci wyjechał na wczasy na Zanzibar (Afryka), gdzie zabrał ze sobą smycz swojej organizacji oraz flagę Polski, która później wisiała nad chałupką w której mieszkał w tym tropikalnym raju. Doszło do bardzo ciekawej sytuacji, swojego rodzaju “wymiany kultur” – gdzie Polak prezentował murzynom naszą kulturę, a “lokalsi” zaprezentowali Mu ich kulturę suahili.

Użyłem tutaj słowa WYMIANA – tak, tutaj mamy do czynienia z bardzo ciekawym zjawiskiem, niczym w czasie wymian uczniowskich, studenckich, czy praktyk za granicą – gdzie My opowiadamy o tym jak to jest w Polsce, a np. Hiszpanie, czy Amerykanie prezentują swoje miasto i region. My opowiadamy o pysznych oscypkach i kiełbasach, a Oni zamawiają nam hamburgera i nachosy do pokoju internatu.

Bez wątpienia mężczyzna był wspaniałym ambasadorem Rzeczypospolitej w tym tropikalnym raju i z pewnością dużo dobrego opowiedział o Polsce mieszkańcom Zanzibaru, ale też na pewno poznał dużo ciekawych i pozytywnych mieszkańców tej Afrykańskiej wyspy.

Cała redakcja M jak Małopolska życzy bezpiecznego powrotu do Polski oraz następnych ciekawych podróży!