Poranny dzwon dostawczaka z ciężarówką na A4 (ZDJĘCIA)

Groźnie wyglądające zderzenie samochodu dostawczego z ciężarówką miało miejsce nad ranem 13 lipca na autostradzie A4 w okolicy węzła Tarnów-Centrum. Kierowca dostawczaka nie przyjął mandatu, a badanie na obecności substancji podobnie działających jak alkohol dało wynik pozytywny. O jego dalszych losach zdecyduje sąd. 

Dzisiaj po godzinie 3 nad ranem w rejonie węzła Tarnów-Centrum autostrady A4 w kierunku Krakowa interweniowali strażacy z Państwowej Straży Pożarnej oraz policjanci ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.

Okazało się, że kierowca dostawczego ducato najechał na tył jadącego w tym samym kierunku zastawu pojazdów. Uderzenie w tylne lewe naroże naczepy spowodowało zniszczenie przodu samochodu dostawczego, który siłą uderzenia został wypchnięty na lewą stroną drogi i zatrzymał się przy barierach oddzielających pasy ruchu. Kierowcą „dostawczaka” był 34-letni kierowca ze Śląska.

Podczas rozmowy tłumaczył policjantom, że jechał ze stałą prędkością używając tempomatu. Nie wie, jak to się stało, że uderzył w tył naczepy. Nie poczuwa się do winy i nie przyjął zaproponowanego mandatu karnego. Kierowcy byli trzeźwi, jednak badanie na zawartość w organizmie środków podobnie działających do alkoholu u 34-lata dała wyniki pozytywny. Pobrano od niego krew na potwierdzenie tego wyniku i elektronicznie zatrzymano jego prawo jazdy z zakazem dalszej jazdy. Kierowca został przekazany wraz ze zniszczony fiatem osobie wskazanej. Utrudnienia w tym miejscu trwały do wczesnych godzin rannych.

O winie kierowcy zdecyduje tarnowski sąd, gdzie trafi wniosek o ukaranie winnego tego zdarzenia drogowego.

fot. KMP w Tarnowie 

Skomentuj post