Odra w liczbach: niepokojący trend
Według WHO, w ubiegłym roku w europejskim regionie organizacji odnotowano aż 127 350 przypadków odry. To dwukrotny wzrost względem roku 2023. Szczególnie alarmujące jest to, że aż 40% chorych stanowią dzieci poniżej 5. roku życia. Co więcej, ponad połowa przypadków wymagała hospitalizacji, a 38 osób zmarło z powodu powikłań.
Dlaczego odra wraca?
Eksperci jednoznacznie wskazują, że główną przyczyną wzrostu zachorowań jest spadek liczby szczepień ochronnych.
– Bez wysokich wskaźników wyszczepialności nie ma bezpieczeństwa zdrowotnego. Musimy dotrzeć do niedoszczepionych społeczności, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa – podkreśla dr Hans Kluge, Regionalny Dyrektor WHO na Europę.
Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH wynika, że w Polsce liczba rodziców odmawiających szczepień wzrosła niemal czternastokrotnie w ciągu ostatnich lat.
W efekcie, wyszczepialność spadła poniżej poziomu 95%, który jest niezbędny do zachowania odporności populacyjnej.
Szczepienia to jedyna skuteczna ochrona
W Polsce odra jest objęta obowiązkowym Programem Szczepień Ochronnych. Szczepionka MMR, chroniąca przed odrą, świnką i różyczką, podawana jest dzieciom w 13.-15. miesiącu życia oraz ponownie w 6. roku życia. Problemem jest jednak odmowa drugiej dawki, co znacząco osłabia odporność populacyjną.
GIS ostrzega, że odra jest wysoce zakaźną chorobą, przenoszącą się drogą kropelkową. Wystarczy krótki kontakt z osobą zakażoną, aby się zarazić. Powikłania mogą być bardzo groźne – od zapalenia płuc, przez zapalenie mózgu, aż po śmierć.
Co możemy zrobić, aby zatrzymać epidemię?
Zwiększyć poziom szczepień, szczególnie wśród dzieci i dorosłych, którzy nie przyjęli drugiej dawki.
Podnosić świadomość społeczną – odra to nie „zwykła wysypka”, lecz poważna choroba.
Wspierać inicjatywy rządowe i samorządowe promujące szczepienia.
Reagować na dezinformację – fałszywe informacje o szczepionkach to jedna z głównych przyczyn ich unikania.
Podsumowanie
WHO ostrzega – jeśli nie zwiększymy wyszczepialności, przypadki odry będą rosnąć, prowadząc do groźnych epidemii. Odra to nie tylko problem dzieci – każdy nieszczepiony dorosły również jest narażony. Czy możemy pozwolić sobie na ignorowanie zagrożenia? Odpowiedź jest jedna: szczepienia ratują życie.
Napisz komentarz
Komentarze