W piątkowych kwalifikacjach, najlepszym z biało-czerwonych był Piotr Żyła, który po skoku na 130 m zajął 7. miejsce. Były to jednak miłe złego początki.
W sobotę było jednak znacznie gorzej. Wiślanin skoczył 119 m i odpadł już po pierwszej serii, zajmując 35. miejsce. Pozycję wyżej znalazł się Kamil Stoch, a tuż przed tą dwójką był Maciej Kot.
Piotr Żyła zachwycił w Wiśle! Siedmiu Polaków wystąpi w sobotnim konkursie
Do drugiej serii weszło więc czterech Polaków - Paweł Wąsek, Aleksander Zniszczoł, Dawid Kubacki i Jakub Wolny. Dla tego ostatniego były to pierwsze punkty w sezonie. Ostatecznie zdobył ich 5, dzięki 26. miejscu.
Wąsek stabilnie i najlepiej z Polaków. Czterech biało-czerwonych z punktami
Najlepszym z Polaków był Wąsek. Po pierwszej serii zajmował 11. miejsce, z niewielką stratą do pierwszej dziesiątki. Nie udało mu się jednak awansować, ale utrzymał swoją pozycję, a dwa stabilne skoki - 125,5 m i 125 m, mogą napawać optymizmem. Dobrze spisał się też Zniszczoł, który po skokach na 120,5 m i 127,5 m zajął 16. pozycję, a Kubacki był 25.
Zawody wygrał Daniel Tschofenig. Austriak udowodnił, że bardzo dobrze czuje się w Wiśle. Wczoraj wygrał kwalifikacje, a dziś prowadził po pierwszej serii, a w drugiej, najdalszym skokiem dnia, na 135,5 m, potwierdził klasę.
Na drugim miejscu znalazł się Gregor Deschwanden. Tym samym, Szwajcar wyrównał swoje najlepsze osiągnięcie w karierze. Drugi był bowiem również prawie rok temu - 10 grudnia 2023, w Klingenthal. Z kolei, na najniższym stopniu podium stanąl lider Pucharu Świata, Pius Paschke.
Napisz komentarz
Komentarze